1152 Views |  Like

Najlepsze samoopalacze – Złota opalenizna także zimą- moje sposoby.

ulubione samoopalacze

Najlepsze samoopalacze

Najlepsze samoopalacze – Złota opalenizna także zimą- moje sposoby.

Kocham lato i delikatnie zbrązowianą słońcem skórę (oczywiście wszystko z umiarem- filtry to podstawa!). Najchętniej zachowała bym tą delikatną, złotą opaleniznę przez cały rok. 😉

Oczywiście najłatwiej było by po prostu pójść co tydzień na solarium, jednak wiem, jak było by to szkodliwe dla mojej skóry. Dlatego przedstawię Wam kilka sposobów dzięki którym moja skóra ma zdrowy i delikatnie opalony koloryt przez cały rok.

Krem brązujący – stopniowa opalenizna dzień po dniu.

Jednym z moich ulubionych sposobów na delikatnie opaloną skórę jest krem brązujący, stopniowo opalający. Jest to według mnie najlepsze rozwiązanie dla tych, którym nie zależy na szybkiej i bardzo intensywnej opaleniźnie. Docenią te preparaty te z Was, które lubią naturalny, delikatny efekt zdrowej, muśniętej słońcem skóry.  Dla mnie jest to idealne rozwiązanie, bo opalenizna jaką daje krem brązujący jest delikatna i dzięki paru trikom, które opisze poniżej, nie schodzi u mnie plamami.  Moje ulubione balasamy stopniowo opalające to: Fake Bake, Lirene body arabica, Loreal Nutribronze, Dove DermaSpa,

 

Samoopalacz – Najlepsze samoopalacze,  których używam.

Tym z Was, którym zależy na szybkim efekcie proponuje samoopalacz. Jest to jednak preparat przeznaczony dla już „wprawionych“ w stosowaniu kosmetyków opalających kobiet.  Tak wiem, na samą myśl o samoopalaczu przechodzą was ciarki a przed oczami wyłania się widok pomarańczowej skóry, plam, wysuszenia i pobrudzonych ubrań? Nie martwcie się, są sposoby by tego uniknąć! Należy postępować z nim bardzo ostrożnie i najlepiej zapoznać się wcześniej z technikami nakładania tego typu kremów. Ja najbardziej lubię używać do tego celu specjalnej rękawicy np. Firmy St.Tropez. Zapobiega ona zafarbowaniu rąk i pozwala na równomierne naniesienie samoopalacza.

Najlepsze samoopalacze do uzyskania złotej opalenizny to według mnie: ST. Tropez Bronzing Mousse, Xen- Tan Dark Lotion, St. Moriz.

St. Tropez samoopalacz w piance

St.Tropez samoopalacz

 

Zarówno krem brązujący, jak i samoopalacz należy stosować w odpowiedni sposób, by uniknąć nieestetycznych plam.  Nawet najlepszy samoopalacz nie umiejętnie nalozony może zrobić nam smugi. Dlatego w kilku prostych krokach przedstawię Wam mój sposób na opaloną skórę także zimą, który sprawdza się u mnie od lat:

  1. Peeling

Zawsze zaczynam przede wszystkim od złuszczenia obumarłego naskórka. Moim ulubionym sposobem jest stosowanie naturalnego peelingu. Składniki można znaleźć w każdej kuchni 😉 To tania i skuteczna metoda dostępna dla każdego. Potrzebne nam będą:

  • Cukier
  • Miód
  • Oliwa z oliwek

Składniki mieszamy ze sobą do uzyskania gęstej masy, którą następnie wmasowujemy w ciało pod prysznicem przez kilka minut. Ja stosuję taki peeling co 3-5 dni. Dzięki temu nigdy nie mam plam!

peeling domowe sposoby

peeling naturalny

2. Ochronna warstwa kremu nawilżającego

Kolejnym etapem jest nałożenie kremu nawilżającego na łokcie i kolana. Miejsca, które naturalnie są ciemniejsze. Ważne by była to cieniutka warstwa!

opinie o samoopalaczach

Najlepsze samoopalacze opinie

3. Ruwnomierne rozprowadzenie samoopalacza.

Następnie nakładam już sam preparat opalający. Zawsze zaczynam od góry kierując się w stronę nóg. Robię to przed dużym lustrem tak, by każde miejsce było tak samo pokryte kremem. Doskonałym rozwiązaniem jest krem opalający, który posiada już zabarwienie ułatwiające równomierne rozprowadzenie preparatu. Polecam tutaj: Xen- Tan Dark Lotion , St. Moriz, Instant Self Tanning Mousse.

Najchętniej stosuje samoopalacz na noc. Nie jest to na pewno komfortowy sen, ale jednak nie musze czuć go na skórze przez cały dzień. Oczywiście najlepszy byłby samoopalacz bez wyczuwalnego zapachu, ale do tej pory takiego nie spotkałam.. a jeśli tak, to było to kosztem jego skuteczności 😉 Jeśli znacie taki idealny samoopalacz, bez męczącego zapachu to koniecznie mi o nim napiszcie!

4. Bardzo ważne jest codzienne, odpowiednie nawilżenie naszej skóry. Dzięki temu ustrzeżemy się nieestetycznych plam. U mnie doskonale sprawdza się np. Dove Body Lotion.

5. Zimą nasza skóra potrzebuje także dodatkowo natłuszczenia. Bardzo lubię wtedy suche olejki np. Nuxe lub masła do ciała np. The Body Shop.

6. Doskonałym sposobem wzmacniającym efekt naszej opalenizny od środka jest spożywanie warzyw i owoców bogatych w beta karoten. Występuje on nie tylko w marchewce, ale także wielu pomarańczowych, żółtych i czerwonych owocach i warzywach np. Dynia, brzoskwinie, morele, pomidory, papryka, pomarańcze itp. Nie polecam sztucznych preparatów, bo po co faszerować się chemią.

Tym z Was, którym nie zależy na trwałym efekcie proponuje preparaty zmywalne- na jeden dzień

Moje ulubione to:

W formie sprayu- Sally Hansen

W formie kremu- Rimmel Sun Shimmer

Natomiast tym z Was, które stosują jedynie naturalne kosmetyki polecam krem z masłem kakaowym który delikatnie koloryzuje skórę, samoopalacz naturalny np. Sante Soleil – Selbstbräuner Lotion Sensitive lub użycie brązera mineralnego np. Lily Lolo i dużego pędzla.

samoopalacz opinie

najlepsze samoopalacze

Najlepsze samoopalacze -Złota opalenizna także zimą- moje sposoby.

Beautyobsessionblogblog kosmetyczny/ blog urodowy / blog o modzie